Mamy już w marketach kasy samoobsługowe, elektroniczne etykiety cenowe oraz zakupy przez internet. Jednak wielkie sieci handlowe nie ustają w wysiłkach, żeby wciąż zaskakiwać nas czymś nowym. Tym razem to Tesco chce nas zaskoczyć usługą Scan&Shop, czyli samodzielnym skanowaniem zakupów, co jak twierdzą menedżerowie sieci, sprawi, że będziemy mogli robić je szybciej i bardziej komfortowo. Już w tym miesiącu z nowym rozwiązaniem zapoznają się klienci marketów Tesco w Krakowie, Poznaniu i Łodzi. Żeby można było wdrożyć to nowe rozwiązanie, firma zatrudniła i przeszkoliła nowych pracowników. Osiem osób w każdym markecie.

Usługa Scan&Shop sprawi, że klienci będą mogli skanować nabywane produkty już w czasie zakupów i wkładać je do siatek w wózku. Nie będą musieli ich ponownie wypakowywać przy kasach. Dzięki skanerom będą też mogli na bieżąco śledzić, ile wydaliśmy na zakupy.

Tesco gwarantuje, że Scan&Shop ułatwi nam robienie zakupów, a obsługa urządzenia jest bardzo prosta. Żeby skorzystać z tej nowinki, trzeba przed rozpoczęciem na halę sprzedaży wziąć jeden ze skanerów. Zeskanowane zakupy umieszczamy bezpośrednio w siatkach i w wózkach. Kiedy kupujemy owoce, warzywa czy pieczywo należy tylko zeskanować kody Scan&Shop umieszczone przy półkach z tymi produktami, albo je zważyć na dedykowanych wagach. Gdy udajemy się się do kas samoobsługowych, nie musimy już wypakowywać zakupów, żeby za nie zapłacić.

Można również wybrać opcję Scan&Shop na telefon komórkowy. Gdy zainstalujemy na nim odpowiednią aplikację, zastąpi on sklepowy skaner. Kiedy zakończymy zakupy smartfon wygeneruje kod, który następnie trzeba będzie  zeskanować samoobsługowej kasie i zapłacić. To rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje już od kilku miesięcy w 14. sklepach w Europie Środkowej. Tylko od tego, na ile klienci zaakceptują tę usługę będzie zależał jej dalszy żywot w hipermarketach Tesco.