Zarobki pracowników popularnych dyskontów już dawno przestały kojarzyć się z najniższą krajową. A wraz z nowym rokiem największe sieci handlowe prowadzają podwyżki dla swoich pracowników. Oznacza to, że we wrocławskim dyskoncie zarobisz na starcie więcej niż jako...nauczyciel czy policjant. Jak wynika z danych firmy Sedlak&Sedlak, 25 proc. najgorzej wynagradzanych lekarzy zarabia mniej niż 2 824 zł brutto, a wiec mniej niż kasjer w Biedronce.

Biedronka
W całym kraju popularne dyskonty miały opinię sklepów, w których kiepsko się zarabia. To się jednak zmieniło. Ogólny wzrost gospodarczy i podwyżki pensji w wielu działach gospodarki powoduje, że dyskonty nie mają wyboru. Muszą podnosić zarobki pracowników i zachęcać ich do pracy oferując rozmaite benefity jak np. wrocławska Biedronka, która poza pensją 3000 złotych brutto zachęcą prywatną opieką medyczną, kartą Multisport oraz premiami. Po nowym roku zarobki magazyniera sięgają tam już nawet 4 tys. zł brutto.

Styczniowa podwyżka dla pracujących w Biedronce waha się między 200 zł a 550 zł brutto, w zależności od stażu, stanowiska oraz lokalizacji sklepu. Sieć poinformowała, że ostatnie podwyżki, dotyczą wszystkich sprzedawców-kasjerów. Ci, którzy zaczną pracę w Biedronce na takim stanowisku na pełen etat, mogą liczyć na 2650 zł brutto. W wybranych lokalizacjach kwoty te są wyższe, przykładowo we Wrocławiu na start sprzedawca/kasjer może zarobić 3000 złotych brutto.

Lidl
Inne dyskonty nie mają w tej sytuacji wyjścia i są zmuszone robić to samo. W Lidlu dysponent nocny już zarabia 4,8 tys. zł brutto. Na razie jednak zarobki w Lidlu są wyższe niż w Biedronce, więc ta siec jeszcze się wstrzymuje z podwyżkami. Stawka aglomeracyjna dla kasjera, która obowiązuje w dużych miastach, wynosi 3,3 tys. zł brutto na początku pracy. Po roku pracy pracodawca gwarantuje wzrost płacy do poziomu 3,5 tys. zł brutto, a po dwóch latach do 3,8 zł brutto.

Zupełnie przyzwoite są już w Lidlu zarobki innych pracowników. Komisjonerzy, czyli osoby pośredniczące w kupnie i sprzedaży, otrzymują na początek od 2850 zł do 3,4 tys. zł brutto. Po roku stawka wzrasta do 3150 zł – 3,6 tys. zł brutto, a po 2 latach ich płaca gwarantowana wyniesie 3550 zł – 4 tys. zł brutto.

Operatorzy widłowi zarabiają: na początek 3,6 tys. zł brutto, od 3,8 tys. zł brutto po roku pracy. Po dwóch przepracowanych latach to już 4,2 tys. zł brutto i więcej. Jak widać Polska powoli przestaje być krajem głodowych zarobków. Menadżerowie sklepów w Lidlu mogą z kolei liczyć na zarobki od 4400 zł do prawie 7000 zł brutto.

Kaufland
Od 1 marca pensja kasjera-sprzedawcy w Kaufland wynosi od 2600 zł do 3100 zł brutto na pełen etat i jest wyższa o 300 zł. Oznacza to, że najniższe wynagrodzenie obowiązujące w sieci od 1 marca jest o 30 proc. wyższe od aktualnej płacy minimalnej w Polsce.

W małych miastach pracownicy na stanowisku kasjera-sprzedawcy zarabiają teraz od 2600 do 2900 zł brutto, w dużych od 3000 do 3300 zł brutto, a w Warszawie od 3100 do 3400 zł brutto.

Auchan i Carrefour
Tu już zarobki nie są tak spektakularne. Hipermarkety jak Auchan czy Carrefour oferują 2100 zł brutto według danych z serwisu GoWork.pl, gdzie na ten temat wypowiadali się pracownicy.
Niskie zarobki w pracy rekompensować mogą jednak dodatkowe korzyści jak wyprawki i prywatna opieka medyczna dla kasjerów w Carrefour.

Tesco
Zarobki pracowników hipermarketów nie są tak dobre jak pracowników dyskontów. Najlepiej na tle konkurencji, według dostępnych danych jest w 
Tesco. W tej sieci po pół roku pracy kasjer może liczyć na 2295 zł brutto. Dodatkowo pracownicy Tesco mogą liczyć na darmowe badania lekarskie i bony świąteczne.