10 kilometrów na godzinę. Gdzie? Na autostradzie! A na DTŚ biało, więc wypadek.

Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja na drogach w Katowicach i na dojeździe do stolicy woj. śląskiego. Jeszcze przed chwilą chcieliśmy napisać, że nie jest tragicznie, ale...

Ale niestety. Jeszcze przed godziną zastanawialiśmy się, czy nie skrytykować służb utrzymania dróg za to, że Drogowa Trasa Średnicowa jest biała. Co prawda pada śnieg, ale nie jakoś szczególnie mocno.

Niestety, kilkadziesiąt minut temu w okolicach zjazdu z DTŚ (Chorzów) doszło do wypadku. W chwili pisania tej informacji trwała tam akcja ratownicza (na zdjęciu). Dodajmy, że pługi śnieżne widać było na ulicach Katowic, a na DTŚ zero. Przynajmniej wtedy, gdy przejeżdżali nią kierowcy, których o to pytaliśmy.

Fatalna sytuacja panowała przez kilka godzin na autostradzie A 4 od strony Krakowa w stronę Katowic. Do bramek w Mysłowicach permanentny korek. Kierowcy jadący tamtędy donosili, że prędkość maksymalna na A 4 wynosiła 10 km. na godz. Nie tak to powinno wyglądać w sytuacji, gdy pobiera się bardzo wysoką opłatę za przejazd tą drogą.

Pamiętajmy. Przy takiej aurze lepiej dojechać na miejsce później, ale bezpiecznie. A nie tak, jak to miało miejsce dziś za tunelem pod katowickim Rondem w stronę Sosnowca, gdzie kierowca jednego auta zaparkował na tyle innego samochodu.

Fot. "Informacje Drogowe - Katowice i Okolice".