Za ścianą stuk-puk, łup i wrrr. To wrrr jest zawsze najgorsze. Ale remont domu czy mieszkania trzeba kiedyś zrobić.

Jak przeżyć remont i nie zwariować? To trudne zadanie, z którym niestety, musimy się od czasu do czasu zmierzyć. My i nasi sąsiedzi, niektórzy mniej tolerancyjni od nas, reagujący nerwowo na wszelkie hałasy i zapachy dobiegające z naszego mieszkania.

Wiele zależy od tego, jakie prace zamierzamy wykonać. Kucie w ścianach, używanie wiertarki, czy młota pneumatycznego, to roboty najcięższe, wyjątkowo uciążliwe dla otoczenia. Nie da się tego przeprowadzić tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Zawsze znajdzie się jakiś sąsiad, który właśnie jest w domu i odgłosy dochodzące z naszego domu doprowadzają go do szału. Jednak najmniej osób zdenerwujemy wtedy, gdy tego rodzaju czynności przeprowadzimy w godzinach pracy, kiedy większości osób nie ma w domu. Wtedy też nikt nie może mieć do nas pretensji. Potem lepiej dać sobie spokój, w przeciwnym wypadku, możemy się dodatkowo narazić na awanturę z jakimś zmęczonym pracą sąsiadem, który po ciężkim dniu chce odpocząć.

Malowanie ścian jest mniej stresujące dla sąsiadów, ale dla nas może być męczące. Szczególnie jeśli kolor nie spełnia naszych oczekiwań, a podłoga i okna są całe w kleksach z farby. Aby nowy kolor nie mieszał się ze starym, przed pomalowaniem ściany należy ją zagruntować odpowiednim preparatem, a dopiero potem, gdy grunt już wyschnie, użyć wybranego przez nas koloru. Natomiast podłogę najlepiej wyłożyć starymi gazetami. Co prawda w marketach budowlanych są różne folie, ale te tańsze są zbyt cienkie, zwijają się pod stopami i nie spełniają dobrze roli ochronnej (lepiej przykryć nimi meble) a na drogie nie ma sensu wydawać pieniędzy, skoro w każdym domu na pewno jest mnóstwo przeczytanych i niepotrzebnych gazet, które w dodatku są o wiele bardziej przyjazne środowisku naturalnemu. Zachlapane farbą miejsca lepiej myć od razu. Im dłużej się z tym czeka, tym trudniej zmyć. Dobrze też plamy farby namoczyć wodą i trochę poczekać, wtedy łatwiej je będzie usunąć.

Jeżeli chcemy przeprowadzić remont, poczekajmy do wiosny lub wczesnej jesieni. Zimą wszystko będzie dłużej trwać, bo nie możemy otworzyć okna i wpuścić świeżego powietrza. Z tego powodu dłużej będzie się unosił zapach farb, lakierów czy klejów. Z kolei letnie upały powodują, że chemiczne opary są intensywniejsze i bardziej dokuczliwe.

Jednak przed przystąpieniem do malowania, układania glazury czy położenia nowej podłogi, należy się zastanowić nad stanem instalacji. W blokach przez wiele lat zakładano sieci przewodów aluminiowych, które nie są przystosowane ani do urządzeń, jakich dziś używamy, ani do takiej ich liczby. Kiedyś nie korzystano w domu z dekoderów, komputerów, czajników elektrycznych i innych, dziś niezbędnych przedmiotów. Im starszy budynek, tym bardziej nieprzystosowane ma instalacje. Podobnie jest z kanalizacją. Zanim więc weźmiemy się za ściany i podłogi, sprawdźmy, co jest pod nimi, aby nasz wysiłek nie poszedł na marne.