Z kranów w Katowicach popłynęła woda mineralna. To nie jest prima aprilis.

Woda mineralna prosto z kranu? Właśnie tak jest w Katowicach i częściowo w Sosnowcu. Woda płynąca w rurach Katowic nie pochodzi już a Goczałkowic tylko ze zbiornika w Kobiernicach. A to dlatego, że mamy wodę nie z Wisły, ale z krystalicznie czystą wodę z Soły, która jedną z najczystszych rzek w Polsce.

Dzięki specjalnej instalacji, aby woda ta dopłynęła do naszych mieszkań, nie jest potrzebny prąd elektryczny. Wykorzystuje się różnice poziomów, ciśnienie i grawitację. Uzdatniona woda z Kobiernic dociera do nas w ciągu 48 godzin. Technologię opracowano jeszcze w Związku Radzieckim ponad 40 lat temu. Prace nad jej wdrożeniem w naszych warunkach trwały długo, ale w końcu się udało, a Katowice Dla Was były jednymi z pierwszych, którzy mogli obejrzeć całą instalację i proces produkcji na żywo.

Widzieliśmy proces oczyszczania i uzdatniania wody przez Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów, do którego należy ujęcie na Sole, i które jest dostawcą mineralnej płynącej z kranów. Dzięki nowej technologii czysta woda z Soły dotrze do nas, a my nie będziemy musieli ponosić dodatkowych kosztów, za to, że mamy lepszą wodę.

Niestety może się okazać, że wkrótce wszystkie te wysiłki pójdą na marne. Stanie się tak, kiedy projekt ustawy Ministerstwa Środowiska, który zakłada wysokie opłaty za pobór wody, zostanie przegłosowany. Zdaniem fachowców, ceny wody mogą wówczas drastycznie wzrosnąć, chociaż i tak płacimy za wodę bardzo dużo. Mamy jedną z najwyższych stawek w Europie. Dlatego może być też tak, że kolejne przygraniczne gminy będą kupować wodę u zagranicznych dostawców. W przypadku woj. śląskiego byłyby to Czechy.