Pod pozorem egzekucji długu nasza czytelniczka jest zastraszana. Tylko że dług nigdy nie istniał. To samo dotyczy zapewne wielu innych osób. Od banku i od firmy windykacyjnej żądamy wyjaśnień, a o skandalicznym procederze informujemy instytucje państwowe.

Pani Anna żadnego kredytu nie brała w banku Ferratum. Nie wiedziała nawet, że taki bank istnieje. Ma stałą, dobrze płatnę pracę, więc o żadnych chwilówkach nigdy nie musiała myśleć. I nagle, na jej skrzynkę mailową, nadeszła korespondencja wysłana przez firmę windykacyjną Armada-Polska.

Pani Anna się przeraziła. I nic dziwnego, gdyż pismo jest niesamowite. Wynika z niego, że pani Anna ma jakiś dług wobec banku Ferratum, którego nie spłaca. Doradzono jej, żeby również tą samą drogą (e-mail) odesłała swoje imię i nazwisko oraz nr PESEL. Wygląda to jak typowa próba wyłudzenia danych osobowych potrzebnych do kolejnego wyłudzenia – np. prawdziwego kredytu w imieniu pani Anny. Tak działają typowi oszuści internetowi. Ale sprawdziliśmy i adres e-mail rzeczywiście należy do wspomnianej firmy windykacyjnej. Podano tam również prawidłowy adres Armada-Polska oraz prawdziwe numery telefonów.

Pani Anna ma adres e-mail o przypadkowej nazwie. Dlatego w treści nadesłanego do niej pisma nie ma ani jej imienia, ani nazwiska. Jest mowa o jakiejś wcześniejszej korespondencji, której nie było. Armada-Polska żąda też umówienia się na termin spłaty zobowiązania. Tyle że pani Anna żadnego zobowiązania nie ma nie tylko względem wymienionego w piśmie banku Ferratum, ale też żadnej innej instytucji. Wygląda na to, że ktoś (być może bez wiedzy kierownictwa firmy) rozsyła e-maile pod przypadkowe adresy. A nóż ktoś da się namówić na przesłanie swoich danych: imienia, nazwiska, numeru PESEL. Pismo od firmy windykacyjnej na każdym robi wrażenie. A jeśli mowa jest o rzekomym długu, to naturalną reakcją jest chęć wyjaśnienia, że zaszła pomyłka. Wiele osób w dobrej wierze może zechcieć odpowiedzieć i podać cenne dane osobowe.

Ostrzegamy. Pod żadnym pozorem nie należy takich danych przekazywać. Mogą one bowiem zostać wykorzystane np. do wyłudzenia kredytu. Firma Armada-Polska nie ma prawa zastraszać przypadkowych ludzi. Jeśli ktoś to czyni bez wiedzy kierownictwa, firma powinna jak najszybciej zareagować. Dlatego wysyłamy do niej pismo z informacją o tym nielegalnym procederze i oczekujemy na wyjaśnienia. Niezależnie od tego informujemy Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a jeśli trzeba będzie, również prokuraturę i policję.

Poniżej pełna treść e-maila do Pani Anny (proszę zwrócić uwagę, że nie ma jej imienia i nazwiska, gdyż nadawca nie wiedział, do kogo wysyła pismo). Być może wy również dostaliście pisma podobnej treści.

"Uszanowanie

W ostatnich dniach wysłaliśmy do Państwa wiadomość z prośbą o kontakt w sprawie FERRATUM BANK, jednak pozostała ona bez odpowiedzi. Prosimy o kontakt telefoniczny dziś w godzinach od 7:00-22:00 z Działem Windykacji Terenowej pod numerem telefonu 71-722-70-20 celem ustalenia terminu wizyty, bądź ustalenia satysfakcjonujących warunków dla obu stron spłaty powstałego zobowiązania.


Jeżeli woleliby Państwo skontaktować się z nami drogą elektroniczną, proszę w e-mailu zawrzeć dane identyfikacyjne: imię i nazwisko, PESEL, numer umowy kredytowej oraz numer telefonu kontaktowego.



ARMADA Polska Sp. z o.o.
ul. Partyzantów 129 lokal 3
51-679 Wrocław

NIP: 898-217-77-89

tel. +48 71 722-70-20
fax: +48 71 -711-23-32

e-mail : windykacja@armada-polska.pl
www.armada-polska.pl

UWAGA:

Zawarte w tej wiadomości email informacje, treści lub dane mają charakter poufny, których adresat jest ściśle określony. Jeśli czytelnik tej wiadomości nie jest wskazanym odbiorcą ostrzegamy, że jakiekolwiek wykorzystanie danych pozyskanych z tej wiadomości jest surowo zakazane i jakakolwiek dalsza dystrybucja jej całości lub fragmentów będzie się wiązać z konsekwencjami prawnymi i Sądowymi. Jeśli otrzymałeś tę wiadomość przez przypadek prosimy o jej wykasowanie i powiadomienie ARMADA Polska na adres email nadawcy lub telefonicznie na numer 71-722-70-20. Dziękujemy".