Chociaż ich głównym zadaniem jest zapewnianie porządku w Katowicach, tym razem przyczynili się do gaszenia pożaru. Strażnicy, wykonujący kontrole palenisk dostrzegli dym unoszący się nad lasem i szybko zaalarmowali odpowiednie służby.

Jak się okazało zagrożenie było naprawdę duże. Na leśnym terenie leśny zlokalizowany na końcu ul. Goetla, około 100 metrów za pętlą autobusową paliło się blisko 30 starych opon samochodowych oraz znajdujące się w ich pobliżu drzewo.

Teren, na którym paliły się opony przeznaczony był do gry w paintball. Znajdowało się tam kilkaset opon. W związku z zaistniałą sytuacją oraz groźbą rozprzestrzenienia się ognia na znajdujące się w pobliżu opony i drzewa, strażnicy wezwali straż pożarną i przystąpili do zabezpieczenia terenu przed dostępem do niego osób postronnych.

Już po kilkunastu minutach na miejsce przyjechali strażacy z OSP Kostuchna i Jednostki ratowniczo Gaśniczej z Szopienic. Pożar został szybko ugaszony.

„Zobaczyłem słup czarnego dymu i postanowiliśmy sprawdzić, co tak się pali” - wspomina strażnik Damian Nawara. Zapach palącej się gumy oraz chemii czuć było z daleka - dodaje.

Szybka reakcja strażników miejskich najprawdopodobniej zapobiegła rozprzestrzenianiu się ognia.

Nie było to jedyne zagrożenie, na które zareagowali strażnicy miejscy. Kilka dni temu na ulicy Gliwickiej , strażnicy z Referatu Zachód zauważyli ważący kilkanaście kilogramów fragment ściany, który w każdej chwili mógł spaść na uczęszczany chodnik.

Strażnicy zabezpieczyli chodnik - otaśmowali go, sprawdzili również zewnętrzny stan budynku, czy nie ma innych potencjalnych niebezpieczeństw. To co mogło w każdej chwili spaść, zostało usunięte przez strażaków.

Strażnicy miejscy zobowiązali ponadto administratora kamienicy do wykonania szczegółowego przeglądu technicznego.