Bezpłatna komunikacja, gdy w Katowicach jest smog? Mamy stanowisko władz Katowic.

Władze Katowic podkreślają, że emisja spalin pojazdów przyczynia się do wytworzenia około 15 proc. smogu. Wprowadzenie bezpłatnej komunikacji publicznej przyczyniłoby się tylko nieznacznie do poprawy sytuacji. To dlatego, że musiałyby przestać jeździć wszystkie pojazdy spalinowe, abyśmy mieli zmniejszenie smogu o wspomniane 15 proc. A tych jest na ulicach Katowic codziennie kilkaset tysięcy.

Jak podkreśla katowicki magistrat, ten pomysł ma swoje zalety. Jedną z nich jest zwrócenie uwagi na problem z jakością powietrza, którym oddychamy. Byłaby to również akcja zachęcająca do korzystania z autobusów i tramwajów również tych, którzy na co dzień jeżdżą autami.

Katowice walczą ze smogiem przede wszystkim poprzez wymianę starych pieców węglowych. To one są głównym źródłem tzw. niskiej emisji. Piece te zastępowane są ogrzewaniem gazowym czy elektrycznym.

W 2015 r. wymienionych zostało 255 pieców za blisko 3 mln. zł. W 2016 r. wymieniono już ponad 500 pieców. Zaś w 2017 r. ubędzie kolejny 1 tys. starych pieców węglowych – tyle jest podpisanych umów na ich wymianę.

W latach 2018-2027 Katowice przeznaczą łącznie 100 mln. zł na wymianę źródeł ciepła. Co ważne, Katowice podniosły w 2016 r. wysokość dotacji dla mieszkańców, którzy chcą zainwestować w ekologiczne ogrzewanie. Można otrzymać 10 tys. zł, co oznacza, że dofinansowanie w Katowicach jest jednym z najwyższych w Polsce.

Kolejna metoda walki ze smogiem to termomodernizacja budynków, która jak dotąd kosztowała miasto kilkadziesiąt mln. zł. Następną jest ograniczanie ruchu samochodów. Stąd budowa trzech centrów przesiadkowych (Brynów, Ligota, Zawodzie). Powstanie nowa linia tramwajowa na południe, a w 2015 r. powstała strefa Tempo 30 w śródmieściu.

- Na zakończenie warto dodać, że mieszkamy w Aglomeracji Śląskiej – stwierdza Maciej Stachura, rzecznik katowickiego magistratu. – I od wspólnego wysiłku wszystkich miast zależy końcowy sukces. Oddychamy przecież tym samym powietrzem.

Jak to należy rozumieć? Chyba następująco: władze Katowic nie są szczególnie przeciwne wprowadzeniu „bezpłatnej komunikacji smogowej”, podkreślając jednak, że jest to raczej forma promocji ekologicznego stylu życia, niż rzeczywista walka z tym groźnym zjawiskiem, jakim jest zatrute powietrze w Katowicach i w pozostałych miastach aglomeracji katowickiej.