Lekko przeterminowany serek? Nadpsute jabłko, a może chleb z zielonkowatym nalotem? Od dziecka jesteśmy nauczani, że jedzenia nie wolno marnować. Dlatego skrupulatnie pozbywamy się wszelkich dowodów nieświeżości, poprzez odkrojenie, wydłubanie, a nawet odgryzienie. Czy taki zabieg pozwoli nam rzeczywiście uchronić się przed szkodliwym działaniem pleśni? Prawda wygląda zupełnie inaczej.

Zewnętrzne oznaki pleśni, są przez nas bardzo łatwo wychwytywane. Widzimy puchowy nalot, kolorowe kropeczki, bądź niewielką plamkę. Po czym sięgamy po nóż lub łyżeczkę i szybko pozbywamy się problemu. Okazuje się, że jest to tylko niewielka część rozbudowanej grzybni, jaką napotkaliśmy na swojej drodze. Posiada ona bardzo rozgałęzione „korzenie” wnikające głęboko w żywność.

To jest największy powód tego, dlaczego pozbycie się niewielkiego nalotu, nie powoduje usunięcia grzyba z produktu. Czy mają one wpływ na nasze zdrowie? Według Dr Ritchie Shoemaker, która jest prawdziwą specjalistką w dziedzinie pleśni, a także toksyn zawartych w grzybach na zdrowie człowieka - większość z nich rzeczywiście jest dla nas neutralna. Nie należy tej tezy przyjmować jako pewnik dla wszystkich rodzaju pleśni. Niektóre z nich zawierają bardzo szkodliwe mykotoksyny odpowiedzialne za reakcje alergiczne, a także dysfunkcje układu oddechowego.

O tym, iż nie należy bagatelizować pleśni, potwierdza przykład kropidlaka żółtego. Zawiera on w sobie niebezpieczne alfatoksyny, które przyczyniają się do rozwoju nowotworów. Czy smakosze serów pleśniowych mogą mieć obawy, co do uwielbianych przez nich przysmaków? Rzeczywiście zawierają one mykotoksyny, ale ich wartość nie przekracza niebezpiecznych norm. Produkcja serów charakteryzujących się specyficznymi walorami smakowymi, jest ściśle kontrolowana. Dlatego koneserzy serów mogą odetchnąć z ulgą.

W jakich produktach znajdują się niebezpieczne toksyny?

Na mykotoksyny jesteśmy narażeni jedząc spleśniałe winogrona, jabłka, seler oraz wiele innych owoców i warzyw. Najczęściej jednak znajdują się one na orzechach oraz zbożach. Z dużo bardziej szkodliwymi alfatoksynami możemy mieć do czynienia konsumując spleśniałą kukurydzę bądź orzechy ziemne.

Jak uchronić żywność przed pleśnią

Przed marnotrawieniem jedzenia zapobiegniesz odpowiednio chroniąc jedzenie przed pleśnią. Najlepiej jest przechowywać żywność w suchym oraz chłodnym miejscu. Produkty, które posiadają tendencję do szybkiego psucia, powinny znajdować się w specjalnych pojemnikach, najlepiej plastikowych. Jeśli nie jesteśmy w stanie przejeść konkretnych produktów, lepiej jest je po prosu zamrozić.

Pamiętaj zatem, że początki pleśni dyskwalifikują produkt do pojawienia się jego w Twoim dzisiejszym menu. Nie próbuj nawet obróbki termicznej. Wysokie temperatury świetnie poradzą sobie z grzybem. Niestety nie wyeliminują toksyn, które już przeszły do żywności.