Firmy, które zatrudniają ponad 250 osób, mają obowiązek wdrażać Pracownicze Plany Kapitałowe. Jest to najnowszy program dodatkowego oszczędzania na emeryturę, który z entuzjazmem popiera rząd. Zapowiada się, że do PPK zostanie zapisanych automatycznie około 3,3 mln zatrudnionych. Dzięki programowi, oszczędności na „jesień życia”, mają być znacznie wyższe. Brzmi pięknie, ale PPK ma kilka haczyków.

Program oszczędzania - haczyki

Do PPK nie mogą przystąpić wszyscy. Program nie dotyczy rolników i samozatrudnionych. Osoby, które pracują na umowie o dzieło i pracownicy, którzy są w firmie krócej niż 3 miesiące, również nie skorzystają z dobrodziejstw nowego programu. Jest też ograniczenie wiekowe – do PPK nie przystąpią osoby, które ukończyły 70 lat.

Kolejny haczyk dotyczy wypłaty pieniędzy. Środki zgromadzone w PPK mogą posłużyć jako wkład własny przy zakupie domu lub mieszkania na kredyt. Jest to możliwe, jeśli masz mniej niż 45 lat. Jednak wypłacone finanse, będzie trzeba… zwrócić na swój rachunek w przeciągu 15 lat.

Sprawa komplikuje się również, jeśli np. małżonek pracuje i płaci składki do PPK, a żona – nie przystąpiła do programu. Jeśli dojdzie do rozwodu, pieniądze zgromadzone w PPK i tak będą podzielone między małżonków. Połowa odłożonych pieniędzy trafia do żony – wtedy ona nabędzie prawo do świadczenia po ukończeniu 60 lat. W związku z tym, mąż otrzyma mniejszą emeryturę.  

PPK to niekorzystne rozwiązanie dla osób, które płacą alimenty. Kto z nimi zalega, musi liczyć się z tym, że z funduszy zgromadzonych na dodatkową emeryturę, komornik ma prawo zabrać konkretną sumę. Wniosek jest jeden –  takie osoby prawdopodobnie nie będą korzystać z Pracowniczych Planów Kapitałowych.

PPK – opłaca się czy nie? 


Kiedy ukończysz 60 lat, wtedy możesz wypłacić środki z PPK. Od Ciebie zależy, czy chcesz dostać całą kwotę od razu, czy też zgromadzone środki zostaną podzielone na 120 rat. 

- Cele wprowadzenia PPK są bezdyskusyjne: chodzi o to, by Polacy mieli dodatkowe oszczędności na starość. Tymczasem można to było zrobić już szybciej i prościej, bez tej dodatkowej biurokracji. Jak? Rząd mógł znieść 19 proc. podatek od oszczędności, czyli tzw. podatek Belki. Ale tego nie zrobił, zamiast tego wprowadza dodatkowe opodatkowanie pracy. Bo czymże innym są dodatkowe składki, jakie mają płacić i pracownicy, i pracodawcy? Zauważmy, że Polacy są gotowi oszczędzać, ale szukają takich rozwiązań, które przyniosą im jak największe zyski – mówi Andrzej Sadowski ekspert Centrum im. Adama Smitha.

Dr Marcin Wojewódka, były wiceprezes ZUS, dostrzega jednak zalety PPK. Uważa, że warto inwestować w kapitał na swoją przyszłość. Oszczędzanie w PPK może dla wielu osób być jedyną formą odkładania oszczędności.