Dzisiaj zwieńczę niejaki „tryptyk” trzech największych katowicko-okolicznych parków. Czas na najbardziej parkowy z parków parkowych czyli „Park Kościuszki” w Katowicach.

Wiemy już, że parki, to nie tylko skupisko drzew, trawy, ławek i ścieżek umiejscowionych w centrum miasta, w którym zbierają się, z francuska: „Joulle” i zakochane nastolatki. Ten obiekt jest zupełnie inny, gdyż jest naprawdę zadbany i ogarnięty w przyzwoitą kupę. Z ciekawostek, jest on stylizowany na parkach angielskich, ale spokojnie, ruch jest prawostronny.

Jako że to park, to aby czymś Was zaciekawić odwołam się troszku do historii. Warto zauważyć, że początki parku sięgają roku 1888, tego samego, kiedy to działalność zawodową rozwijał Kuba Rozpruwacz (np. 30 września zamordował dwie bogu ducha winne prostytutki, panie: Katarzynę i Elżbietę ), ale to także ten sam rok, w którym Vincent van Gogh odciął sobie brzytwą kawałek lewego ucha. Taka sytuacja.

Ważną rolę w jego powstaniu grała opcja niemiecka, tj. kiedy to częściej na lokalnych ulicach słyszało się niemiecki. Park wtedy nazwano Süd Park czyli Park Południowy. Z historycznych ciekawostek warto jeszcze wspomnieć o Wzgórzu Beaty, na którym w 1903 roku wzniesiono 20-metrową Wieżę Bismarcka, czyli wieżyczkę sławiącą Ottona von Bismarcka i wyrażającą niemiecką dumę narodową. Facet miał chyba kompleksy. Wieży już nie ma, ale nie martwcie się, są inne atrakcje.

Park Kościuszki to miejsce w sam raz na niedzielny spacer po obiedzie. Albo spacer na obiad. Można siąść na ławce, położyć się na trawie. A i na mszę można się załapać. Same korzyści.

Odnośnie do mszy. W Parku znajduje się kościółek św. Michała Archanioła. Ważny zabytek, gdyż jest najstarszą budowlą sakralną na terenie Katowic. Mały, uroczy, taki fajny sobie stoi. Można wejść do przedsionka i odmówić modły w znanej nam intencji. Albo rozkoszować się jego prostotą i rustykalnością. A tuż obok znajduje się cmentarz — pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej, którzy polegli w Katowicach w 1945. Ku chwale ojczyzny! Единый, могучий Советский Союз!

I ostatni ważniejszy symbol Parku — Wieża Spadochronowa. Legenda głosi, że prowadzono tam obronę jednego z polskich punktów oporu podczas kampanii wrześniowej. Obronę prowadziła grupa harcerzy, która przez kilkanaście godzin powstrzymywała żołnierzy Wehrmachtu przed dostaniem się do centrum miasta. Bohaterscy harcerze, mimo zadania bolesnych ran Niemcom, sami polegli, a ich ciała zrzucono z owej wieży. Prawilność tej historii była podważana, ja nie wiem, chociaż jako statystyczny Polak, który się na tym nie zna, z chęcią bym się wypowiedział. Wiemy, że w każdej legendzie jest krzta prawdy.

Wydaje mi się, że historia Parku jest równie ciekawa, co sama jego architektura i jestestwo. Więc ciekawskich zapraszam do lektur i dociekania: kto, gdzie, kiedy i dlaczego, a pozostałych z Was do leniwego spaceru historycznymi ścieżkami.

Slaskie.