Trudne pytanie, nieprawdaż? Poszukiwaliśmy najbardziej urokliwego zakątka Katowic. I znaleźliśmy.

Ponieważ 22 kwietnia obchodziliśmy Światowy Dzień Ziemi, więc postanowiliśmy ominąć murowane Śródmieście. Nie wkraczaliśmy między betonowe bloki. A zapewniamy was, że o dziwo i tam znalazłoby się niemało ciekawych, ładnych, a czasami nawet i zachwycających miejsc. Szukaliśmy w gąszczu zieleni.

Kilka lat temu urzędnicy nazwali Katowice "Miastem Ogrodów". Naszym zdaniem trochę na wyrost. Ale niech tam. Dla nas Katowice są miastem zagajników i lasów. Gdybyście kiedyś mieli okazję polecieć samolotem nisko nad stolicą Śląska, przekonalibyście się, że to prawda. Gdy mieszkańcy niektórych katowickich dzielnic obserwują dziki żerujące między osiedlowymi blokami, nie zawsze zdają sobie sprawę, że dziki są tu u siebie. To my - ludzie - odebraliśmy im ich terytoria. Rozbudowując się miasto zabierało las. Kawałek po kawałku. Na szczęście gdzieniegdzie fragmenty tego lasu pozostały. Nawet w środku miasta.

My szukaliśmy jednak gdzie indziej. Zdecydowaliśmy, że tym razem nie odwiedzimy żadnego z katowickich rezerwatów. A są cztery takie miejsca w Katowicach, które objęto urzędową ochroną. Dwa z nich mają status rezerwatu przyrody: Rezerwat Florystyczny Ochojec oraz Rezerwat Las Murckowski. Co ciekawe, rezerwat Ochojec znajduje się w dzielnicy Murcki. Oba zakątki są piękne i warte obejrzenia. Dodajmy, że Las Murckowski jest to pozostałość po nieistniejącej już Puszczy Śląskiej.



Kolejne takie niezwykłe miejsce to Płone Bagno, torfowisko. Ma ono status użytku ekologicznego i znajduje się również w Murckach. Ci, którzy uwielbiają wycieczki rowerowe, z pewnością doskonale znają Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Źródła Kłodnicy.

Ale my wybraliśmy się gdzie indziej. Jest takie miejsce pomiędzy Katowicami a Chorzowem. Kiedy nie istniała autostrada A-4 łatwiej było do niego dotrzeć. Znajduje się na lewo od niej (pod warunkiem, że jedzie się od Katowic w stronę Chorzowa).

Ten zachwycający zakątek położony jest w lesie porastającym obszar pomiędzy autostradą A-4 a Kokocińcem. Przez tamtą okolicę prowadzi trasa rowerowa zaczynająca się przy zbiegu ulic Dobrego Urobku i Bocheńskiego. Ale jeśli będziecie chcieli dotrzeć do naszego zakątka, musicie wybrać się na piechotę.

W pewnym miejscu zwykły las zmienia się w niezwykły park bukowy. Jest on tym piekniejszy, że rzadko kto tam dociera. Nie prowadzi tam żadna trasa rowerowa, czy ścieżka. Tym bardziej niezwykłe jest to miejsce.

Idąc w tamtą stronę pamiętajcie, że park bukowy zaczyna się w miarę niedaleko od autostrady. Położony jest na niewysokich wzgórzach, co miejscu temu tylko dodaje uroku. Jeśli tam traficie to może znajdziecie w ziemi lub w korze drzew karabinowe pociski. Lata temu pomiędzy lasem a miastem swoją polową strzelnicę miała Nadwiślańska Jednostka Wojsk MSW. Na szczęście dziś nikt tam nie strzela.



A dla porządku dodajmy, że w przyszłym roku Światowy Dzień Ziemi będzie miał inną datę. Świętujemy go bowiem wtedy, gdy dzień zrównuje się z nocą. Na półkuli północnej jest to równonoc wiosenna, a na południowej - jesienna.

Jak zapewne zauważyliście, wybraliśmy zdjęcia wykonane pod koniec lata. Takie nam się najbardziej podobały. Nie w samym parku bukowym - było tam zbyt ciemno, co nie znaczy, że ponuro - ale w najbliższej okolicy. Prawda, że pięknie?