Asthma to nowa jakość na scenie hip-hop w Polsce. Już w grudniu zagra dla Was na specjalnych koncertach.

Asthma - człowiek z chorobliwą ksywką

Asthma to głos młodego pokolenia, który za wszelką cenę stara się dać z siebie wszystko. Pochodzący z Bielska - Białej artysta zajął pierwsze miejsce w konkursie Same Sztosy za utwór "Centrala". Jego siła przebicia z przekazem do odbiorców robi wrażenie - podobnie jak jego ksywka. Dlaczego Asthma? W jednym z wywiadów zdradził, iż od dzieciństwa był dość chorowity. Wysyłany na przeróżne badania i do sanatoriów zdał sobie sprawę z tego, że astma, o której informowali go lekarze jest mitem. Tak właśnie powstał Asthma - nowa siła polskiego hip-hopu.

Asthma mówi o tym, co nas boli!

Asthma jest artystą, który nie bierze jeńców i ostro mówi o tym, co go boli w naszym pięknym kraju. Już po przejściu do Def Jamu, raper wydał singiel "Shut the fuck up", który wpisał się w krytykę rządowego projektu całkowitego zakazu aborcji. Wpisuje się w mocny trend, który na pewien czas zniknął z kultury hi-hop. Chodzi o włączanie się artystów w opisywanie polskiej rzeczywistości i jej problemów. Ramię w ramię z Matą, Asthma mówi o potrzebie gruntownej reformy naszego kraju. 

Asthma - hip-hop mądry i zaangażowany

W wywiadzie dla rapowo.pl Asthma ostro wypowiedział się na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i sytuacji, w której umierają ludzie. A - jak powiedział Asthma w wywiadzie dla rapowo.pl - ludzie o tym trąbią i tylko: dobra, to do następnego. Pomimo młodego wieku raper bardzo dojrzale i innym spojrzeniem mówi chociażby o konfliktach na linii policja - młodzież. Komentując sprawy zatrzymań, nadużyć, potrafi rozgraniczyć obowiązki funkcjonariusza od zwykłego czepialstwa. Mógłby być doskonałym rzecznikiem pomiędzy pokoleniami, które w ogóle przestały się z sobą komunikować.

Asthma podbija YouTube'a

Asthma miał mocne wejście "Centralą", którą w trzy dni po premierze na YouTube obejrzało kilka tysięcy osób. Warto wiedzieć, że piosenka ta to pierwszy utwór napisany w naszym, ojczystym języku. To właśnie po premierze tego kawałka zaczęły się do Asthmy odzywać wytwórnie muzyczne.

Debiutancki album utalentowanego ziomeczka wydał Def Jam Recordings Poland. To wytwórnia, która zajmuje się przede wszystkim takimi nazwiskami, jak Sobel, Włodi, Vito Bambino czy Molesta. Czy Asthma - człowiek z zasadami i walczący o lepsze jutro dla swoich słuchaczy nagra z tymi nazwiskami duet? Czas pokaże, chociaż to mogłoby być naprawdę czymś ciekawym i wyjątkowym.

Z wiadomości, które zdradza serwis popkiller.pl - na debiutanckim albumie Asthmy pojawił się ma sam KRS-One. Nie chodzi tu o członka Krajowej Rady Sądowniczej, a gościa, który wystąpił ze znanym Quebo w piosence "To nie jest hip-hop". Co ważne i bardzo pasujące do stylu Asthmy, KRS-One pozostał wierny podziemiu na zawsze, nie odnosząc sukcesu komercyjnego. Podobnie nasz polski raper, który również nie kłania się szeroko pojętej komercji. Płytę i wzmocnienie przekazu otrzymujemy dzięki zaangażowaniu wybitnych DJ-ów młodego pokolenia. Producentem krążka był człowiek, który jak nikt inny mógł dać świeżość i nową jakość hip-hopu - Młody wspomagany przez Moo Latte.

Dlaczego warto mieć Asthmę?

Oczywiście nie namawiamy do chorowania na tę ciężką przypadłość, ale płytę Asthmy, którą warto mieć i słuchać. Dlaczego? Przede wszystkim to hip-hop różnych brzmień i przemyśleń. Sam artysta zdradził, iż w młodości był pod silnym wpływem takich zespołów, jak: Metallica, Korn, System of a Down czu Black Sabbath. To w połączeniu z jego niebywałym talentem do rapowania daje naprawdę mocną mieszankę rytmów. 

Czy muzyka może obalić zły system? Tego życzymy Asthmie, który ma szansę na osiągnięcie (a nawet pokonanie) Maty określanego głosem pokolenia z MC Donalda. Szczególnie, jeśli utrzyma obecny poziom dystansu do wszystkiego, co określamy mianem komercji i tego, co młodzież określa słowem "sprzedać się".