Przed naszymi reprezentantami jeszcze jeden mecz, ale już wiadomo, że to nie oni awansują.

Nasze marzenia i marzenia naszych hokeistów na awans podtrzymał wynik pierwszego piątkowego spotkania. Włochy zwyciężyły Koreę Południową, co dawało naszym szansę na skok wyżej w klasyfikacji mistrzowskiej. Ale ważny był również wynik kolejnego piątkowego spotkania. Gdyby Austriacy wygrali ze Słowenią, Polacy mogliby zwyciężyć cały turniej Mistrzostw Świata Dywizji 1A w katowickim Spodku. Gdyby oczywiście pofrunęli jak orły w swoim ostatnim meczu z Japonią.

Ale Słoweńcy rozwiali nasze nadzieje. Pewnie zwyciężyli Austrię. Mecz rozpoczął się o 16.30. Już w drugiej tercji został rozstrzygnięty. Wówczas Słoweńcy osiągnęli przewagę. Przez całą resztę spotkania to oni dominowali na tafli.

Polacy grają o 20.00. Będzie to jednak już tylko mecz o honor. Tak czy inaczej dalej im kibicujemy.

Na zdjęciu Mikołaj Łopuski, który zdobył gola w zwycięskim dla Polski spotkaniu ze Słowenią.