Pamiętasz tę młotowiertarkę, którą kupiłeś trzy lata temu z okazji zbliżającego się remontu? Po remoncie spakowałeś ją do pudełka i od tej pory czeka na odpowiedni moment, pokrywając się coraz grubszą warstwą kurzu. A gdybym powiedział Ci, że odpowiedni moment jest teraz? 

 

Kiedyś to było

Pamiętasz, gdy relacje sąsiedzkie nie ograniczały się do mruknięcia “dzieńdobry” podczas mijanki na klatce schodowej? Czasem sąsiadka z naprzeciwka przychodziła do mamy po cukier albo po żelazko, bo nagle się spaliło, a za chwilę ważne wyjście. 

 

Bywało, że i ojcowie wymieniali się potrzebnymi sprzętami, bo u pana Krzysia z parteru kątówka leży niepotrzebnie, a u Was trzeba było wyciąć kafelki. Z kolei wszystkie dzieciaki z sąsiedztwa punkt dziewiętnasta biegały na drugie piętro do pani Heli, bo jako jedyna w klatce miała kolorowy telewizor, a wieczorynka była obowiązkowym punktem programu.

 

Z czasem sytuacja nieco się zmieniła: teraz pogawędki z sąsiadami należą do rzadkości – ba! – zdarza się, że nawet nie znamy imion ludzi, których spotykamy codziennie w windzie czy przed wejściem do budynku. To jednak nie oznacza, że nie możemy sobie wzajemnie pomóc. W jaki sposób?

 

Co zrobić z nieużywanym sprzętem?

Pamiętasz tę lampę do hybryd, którą zgarnęłaś na promocji, a teraz korzystasz z niej nie częściej, niż raz w miesiącu? Przez resztę czasu sprzęt leży nieużywany, a mógłby posłużyć komuś, kto akurat go potrzebuje, choćby jednorazowo. Z wiadomych względów sprzedaż nie wchodzi w grę – w końcu czasem go używasz. Co więc możemy z tym fantem zrobić?

 

Oczywiście nie ma sensu chodzić po sąsiadach i pytać każdego z osobna, czy któryś nie potrzebuje pożyczyć lampy do hybryd, młotowiertarki czy kosiarki do trawy. Można za to spróbować podejścia bardziej ogólnego… na przykład umieścić ogłoszenie w sieci, w specjalnym miejscu do tego przeznaczonym. Takim miejscem jest właśnie portal lokpo.pl – lokalny, sąsiedzki portal do wypożyczania… praktycznie wszystkiego!

 

Zasada działania jest prosta – jeśli masz w domu sprzęt, który pokrywa się kurzem, ale przeczuwasz, że w przyszłości może jeszcze okazać się przydatny, wystarczy że stworzysz proste ogłoszenie, w którym określisz kwotę, jaką życzysz sobie za wypożyczenie sprzętu na ustalony czas. Nie zapomnij odpowiednio nazwać ogłoszenie oraz dodać zdjęcia, które pokażą użytkownikom, w jakim stanie jest wypożyczany przedmiot. Wyznacz kwotę depozytu (zabezpieczenia), uzupełnij swoje dane kontaktowe i… to wszystko! Możesz zacząć zarabiać!

 

Ile zarobisz na wypożyczaniu sprzętu?

Pieniądze, które otrzymasz za wypożyczanie w Lokpo, nie zastąpią pracy na etacie, ale mogą stanowić miły dodatek do standardowych zarobków. Oczywiście im droższy i bardziej pożądany sprzęt posiadasz, tym łatwiej na pozyskanie większych środków. 

 

Żeby nie być gołosłownym, przejrzałem dostępne aktualnie na stronie lokpo.pl ogłoszenia i sprawdziłem, ile konkretnie można dołożyć do domowego budżetu dzięki pożyczaniu. 

 

Przykładowo jeśli w ciągu miesiąca pożyczysz sąsiadom:

  • rower na 2 dni (60 zł za dzień),
  • bagażnik rowerowy na hak na 2 dni (20 zł za dzień),
  • zestaw otwornic do drewna na 1 dzień (5 zł),
  • 4 składane krzesła na 3 dni (20 zł za dzień),
  • wiertarko-wkrętarkę na 4 dni (25 zł za dzień,

 

...to – jak łatwo policzyć – zarobisz na tym w sumie 325 złotych, i to bez wychodzenia z domu (chyba, że rower trzymasz w garażu). Pamiętaj jednak, że to tylko kalkulacja – ceny ustalasz samodzielnie, a zatem musisz uważać, żeby nie przesadzić w żadną stronę. Pożyczając zbyt tanio, nie wykorzystasz w pełni potencjału zarobkowego Lokpo, ale jeśli zażądasz zbyt wiele za wypożyczenie lub przesadzisz z kwotą depozytu, użytkownicy po prostu nie skorzystają z Twojej oferty.

 

Rozejrzyj się tylko i zobacz, ile przedmiotów, z których rzadko korzystasz, trzymasz w domu. Teraz możesz sprawić, że otrzymają drugie życie, a to wszystko z korzyścią dla Ciebie… i dla środowiska.

 

Eko-pożyczanie

Wyobraź sobie, że zamiast co chwilę kupować nowe sprzęty, możesz część z nich wypożyczać, a w ten sposób dokładać swoją cegiełkę do dbania o środowisko. Działa to w dwie strony – jeśli musisz skosić trawnik, ale masz w tej chwili ważniejsze wydatki, lub po prostu nie odczuwasz potrzeby posiadania własnej kosiarki, pożycz ją od sąsiada! Zapłacisz kilka złotych, a zaoszczędzisz czas potrzebny na zakup własnej maszyny oraz nieco miejsca w i tak już zagraconej szopie.

 

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Jeśli zdecydujesz się na wypożyczanie własnego sprzętu osobom, których nie znasz, zadbaj nie tylko o ustalenie odpowiedniej kwoty depozytu. Nie zgadzaj się na wysyłkę nawet najmniejszych i najtańszych przedmiotów. Wszystkie sprawy dotyczące wypożyczania sprzętu załatwiaj osobiście – warto też ustalić jasne zasady transakcji, tak aby żadna ze stron nie miała powodu, by czuć się oszukaną.

 

Rynek lokalnych ogłoszeń to wciąż niepewny grunt dla wielu użytkowników. Sukces takich portali jak OLX (kiedyś Tablica) czy Facebook Marketplace pokazuje jednak, że lokalna sprzedaż ma spory potencjał. Czas pokaże, czy lokalne pożyczanie (a może lokalne pomaganie?) to przyszłościowa idea. Warto to sprawdzić! Zarejestruj się na LokPo










Materiał zewnętrzny