8 września ulicami Katowic przejdzie Marsz Równości. Po 10 latach przerwy wraca on do stolicy województwa śląskiego, która tego dnia stanie się najbardziej kolorowym i otwartym miastem w Polsce. "Chcemy, by było to święto równości nas wszystkich" - komunikują organizatorzy.

https://www.facebook.com/events/232282474003039/

Wydarzenie na fejsbuku ma oficjalnie trzynastu organizatorów, to między innymi: KOD Śląskie, Marsz Równości Katowice, Obywatele RP - Katowice, Nowoczesna Śląskie, Fundacja Pozytywnych Zmian

Program zakłada zbiórkę o godzinie 16:00 na Placu Sejmu Śląskiego w Katowicach, przemarsz przez centrum miasta i finał spotkania na Placu Grunwaldzkim w dzielnicy Koszutka. 

Wrześniowy informator "Nasze Katowice" podaje dumnie "Coraz bezpieczniej w Katowicach", na kolejnych stronach atakuje mnie równie pozytywny komunikat: "Z Kina Rialto do buduaru Brigitte Bardot, czyli Katowice w filmie". Obok tego artykułu jest zdjęcie z planu filmowego, na nim reżyser - Majewski.

Jeszcze chwila i wytrącimy Wrocławski tytuł Stolicy Kultury, zleci ze Skytower'a prosto na Wieżę Mariacką. (miejsce na niezobowiązujący śmiech).

Ale działania mediów obnażać nie trzeba, bo dawno świeci nagim torsem, komunikaty muszą być zróżnicowane. To i dalej czytamy o rosnących cenach energii elektrycznej. 

To wszystko słowem wstępu, bo zachęcam informację o zbliżającym się Marszu Równości ocenić sumieniem własnym.

Ta publikacja może być dla Was z ramienia pozytywnej, lub przyprawiającej o torsje. 

Pozostawiam do oceny : )