Zakażenie koronawirusem potwierdzono już u 1041 górników i blisko 700 członków ich rodzin. Obecnie trwa akcja przesiewowych badań wśród pracowników pięciu śląskich kopalń, które stały się dużymi ogniskami choroby. Tylko dziś potwierdzono 416 zakażeń. To największy wzrost od początku epidemii koronawirusa.

Z powodu rosnącej liczby zakażeń koronawirusem w woj. śląskim, od ubiegłego czwartku trwa ogromna operacja przesiewowych testów wśród górników. W sumie wymaz pobrano już od ok. 12 tys. górników z pięciu śląskich kopalń: Jankowice w Rybniku, Murcki–Staszic w Katowicach, Pniówek w Pawłowicach, Sośnica w Gliwicach oraz Bobrek w Bytomiu.


Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że do tej pory w woj. śląskim potwierdzo blisko 4,3 tys. zakażeń koronawirusem. Tylko dziś przybyło ich 492, w tym 416 zakażeń dotyczy górników z tych pięciu kopalni. W sumie zakażenie koronawirusem potwierdzono już u 1041 górników i blisko 700 członków ich rodzin.


O tych badaniach mówił we wtorek w Katowicach wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który wziął udział w posiedzeniu wojewódzkiego sztabu kryzysowego w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach.


Średnio około 17 proc. osób, które przebadano wśród górników to są osoby, u których stwierdzono koronawirusa. Na szczęście zdecydowana większość górników przechodzi to zarażenie w sposób albo bezobjawowy, albo z bardzo niewielkimi objawami – mówił dziś wicepremier Jacek Sasin w czasie briefingu prasowego, który odbył się po posiedzeniu.


Akcja przesiewowa jest dalej kontynuowana. Mówimy o tym, że już na dzień wczorajszy 12 tys. górników zostało wymazanych przesiewowo. Chcemy tą akcję kontynuować aż wszyscy górnicy z tych pięciu zakładów wydobywczych zostaną przebadani. Najpóźniej w czwartek ta akcja zostanie zamknięta – dodał wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.


Aktualnie 26 górników wymagało potrzeby leczenia szpitalnego. Większość, nawet 97 proc. górników, przechodzi infekcję bezobjawowol.