24-letni katowiczanin, wraz ze swoją partnerką, usłyszeli blisko 30 zarzutów. Para weszła w posiadanie danych osobowych mieszkanki Chorzowa i zawierała umowy pożyczek. Straty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. Oszuści usłyszeli już zarzuty i decyzją sądu zostali objęci policyjnym dozorem.

Pod koniec maja do Komisariatu Policji I w Chorzowie wpłynęło zawiadomienie o wyłudzeniu kredytu na szkodę jednego z banków. Sprawą niezwłocznie zajęli się kryminalni, którzy szybko ustalili, że mają do czynienia z oszustem, który zrobił sobie z tego regularne źródło dochodów. Choć oszust ukrywał się za skradzioną tożsamością, to nie uchroniło go to przed zatrzymaniem. Śledczy nie tylko odkryli jego prawdziwą tożsamość, ale namierzyli również wspólnika, którym okazała się jego partnerka. Gdy kryminalni wkroczyli do ich mieszkania, para nie kryła zaskoczenia. Przeszukanie mieszkania szybko utwierdziło mundurowych w przekonaniu, że nie spodziewali się ich wizyty. Oprócz dowodów ostatnich przestępstw, kryminalni zabezpieczyli także dowody świadczące o innych przestępstwach, w tym amfetaminę. 24-latek wraz ze swoją partnerką usłyszeli w sumie 27 zarzutów, jednakże, jak mówią śledczy, sprawa ma charakter rozwojowy i co za tym idzie, mogą oni usłyszeć kolejne.