Ogromna ulewa przeszła nad Śląskiem w ciągu ostatniej doby. Zalane zostały ulice w Katowicach, szpitale w Bytomiu i Siemianowicach Śląskich oraz droga z Katowic do Chorzowa. W środę też prognozowane są burze w regionie.

Blisko 100 razy interweniowali w ciągu ostatnich kilkunastu godzin śląscy strażacy, usuwając skutki silnych opadów i wiatru - poinformowała w środę młodsza brygadier Aneta Gołębiowska z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach. Zgłoszenia dotyczyły głównie usuwania wiatrołomów oraz zalanych piwnic. W ciągu najbliższej doby znów ma padać. "Katowice po ulewie na przystanku gdzie wysiadam? A dzisiaj też leje i muszę tam jechać?? Halo gdzie kupię kalosze do 11" - napisała na Twitterze jedna z użytkowniczek. - Najgorzej było na DTŚ (Drogowa Trasa Średnicowa). Tak lało, że niemal straciłam orientację. Nie było widać, gdzie kończy się jezdnia. Cała droga była równo zalana od Chorzowa do Katowic - powiedziała w rozmowie z Radiem Eska kobieta, która jechała z domu do pracy. W Katowicach zalana była ulica Mikołowska. Jak podał portal Katowice.naszemiasto.pl przy ulicy Bagiennej przed wiaduktem z Bohaterów Monte Casino utworzyło się "rozlewisko wodne". 


Oberwanie chmury na Śląsku. Zalane ulice w Katowicach

Według informacji Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego w Szpitalu nr 2 w Bytomiu zalane zostały najniższe pomieszczenia. Woda dostała się do szybów wind oraz do izby przyjęć i oddziału angiografii. Zalany i prawdopodobnie uszkodzony został sprzęt medyczny. Przy wypompowaniu wody we wtorek wieczorem pracowały tam dwa zastępy strażaków. 

Woda dostała się również do pomieszczeń Szpitala Miejskiego w Siemianowicach Śląskich.