Rozmawiamy z Ricco, piosenkarzem z Katowic i Bytomia

Mówisz, że muzyka jest jak miłość. Może dać rozkosz, ale może też być okrutna.

Prawdziwa miłość musi być gorąca. Gdy ma się prawdziwą miłość to nie można narzekać na brak uczucia i nie trzeba się o nie upominać, a broń Boże żebrać. Tak. Dla mnie muzyka jest miłością. W różnych etapach życia muzykę kocha się na różne sposoby. Inaczej, gdy masz 15 lat, a inaczej gdy skończysz 20, czy 25 lat, czy później 30. Ale ciągle sobie powtarzam i mówię to innym: Nawet jeśli bardzo kochasz muzykę, nie pozwól, by cię zniszczyła. Nie daj się zapędzić w ślepy zaułek życia. Nie bądź oderwany od rzeczywistości. To jest bardzo ważne, żebyś mimo tej miłości, a może właśnie razem z nią twardo stał na nogach. Nie bądź nigdy wyniosły i pewny siebie. Zaskakuj pozytywnie innych. Dotyczy to oczywiście nie tylko muzyki. Ciesz się z sukcesów. I pamiętaj. Jeśli zaprosisz do tańca piękną dziewczynę to też jest sukces. Nie każde spotkanie z dziewczyną musi się przecież kończyć seksem.

Jak scharakteryzujesz to co robisz w muzyce?

Kluczowa dla mnie jest szczerość i taki przekaz wyrażam w swoich piosenkach. Śpiewam to co czuję. Jestem jak taki muzyczny kucharz. On też wkłada serce i energię w przygotowanie potraw. Potem podaje je ludziom, ale to nie znaczy, że wszystkim musi odpowiadać to co zrobił. Zdania na ten temat mogą być przecież różne. Ja jestem otwarty na krytykę. Ważne jednak jest dla mnie, aby to była krytyka wyrażana przez ludzi, którzy coś w życiu osiągnęli i wiedzą jak smakuje życie. Natomiast krytyka na tle rasowym w ogóle mnie nie rusza. Nie czuję się nikim lepszym czy gorszym od innych. Wszyscy jesteśmy równi.

Masz romskie korzenie.

Zgadza się, a przy tym jestem też patriotą regionalnym. Jestem Ślązakiem urodzonym w Bytomiu, z czego jestem bardzo dumny. Czuję się też Polakiem i jak każdy Polak mam wiele wad oraz zalet. Śpiewam w języku ojczystym, którym jest dla mnie polski. Natomiast na podwórku u siebie godom po śląsku. Czuję się trochę jak Indianin w nowoczesnych czasach, gdyż mam cyganerię w sobie. A ponieważ rozmawiamy o muzyce, to muszę wyznać, że miłość do muzyki nigdy nie zwycięży we mnie z miłością do moich dzieci, do Fabiana i do Oliwii.

Czy Polacy i Ślązacy kochają śpiewać? Mnie się wydaje, że ten obyczaj zanika.

Najbardziej rozśpiewani ludzie w Polsce to górale i właśnie Ślązacy. Ciekawe, że i w jednym, i w drugim przypadku chodzi o ludzi, którzy mają szacunek i respekt dla samych siebie. Myślę, że bierze się to stąd, iż na Śląsku są kopalnie, a górale mają swoje góry. Kopalnie i góry oznaczają niebezpieczeństwo, ciężką pracę i ciężkie życie. Wiem co mówię, ponieważ mój tata pracował na dole w kopalniach "Miechowice" i "Szombierki". A czy obyczaj wspólnego śpiewania zanika? Chyba tak. Niech więc starsi troszkę popracują, by młodzi znowu zaczęli wspólnie śpiewać. A na pewno będzie dobrze.


RICCO TO PSEUDONIM SŁAWOMIRA GOGI, KTÓRY URODZIŁ SIĘ W BYTOMIU,A OBECNIE MIESZKA W KATOWICACH. SWOJĄ CHARAKTERYSTYCZNA URODĘ ZAWDZIĘCZA KORZENIOM,KTÓRE SIĘGAJĄ INDII.
W 2003r.WYDAŁ PŁYTĘ ''LATINO DANCE''. ZNANY Z TELEWIZJI VIVA, 4FUN TV, ITV, TELEWIZJI KATOWICE, TELEWIZJI ŁÓDŻ, TELEWIZJI OPOLE, TELE5. UTWORY ZESPOŁU RICCO CZĘSTO GOSZCZĄ NA PARKIETACH DYSKOTEK, ZA POŚREDNICTWEM ''DJ MAGAZYN'' ORAZ ''DJ PROMOTION''. RICCO ŚWIETNIE ŁĄCZY UTWORY LATINO Z MUZYKĄ ROMSKĄ, GDYŻ W JEGO ŻYŁACH PŁYNIE ROMSKO-BAŁKAŃSKA KREW. MUZYKĘ ROMSKĄ MOŻNA WYKONAĆ NA WIELE SPOSOBÓW. RICCO PREZENTUJE NOWOCZESNE WERSJE, KTÓRE RÓWNIE DOBRZE WPADAJĄ W UCHO.