Nie umiał policzyć Urząd ds. Cudzoziemców, nie umieli urzędnicy konsulatów, nie umiał ZUS, nie umiały organizacje pracodawców, ale dzięki smartfonom policzono, że w Polsce przebywa obecnie 1,27 mln Ukraińców.

Już prawie od pięciu lat trwa masowa migracja z Ukrainy. Uciekają stamtąd od czasu, kiedy wybuchł konflikt w Donbasie, ale wciąż nie możemy dokładnie określić, ilu Ukraińców przebywa w Polsce. Według szacunków specjalistów jest ich od miliona do trzech milionów.

Ale oprócz oficjalnych danych są inne źródła, które rzucają nowe światło na wielkość tej diaspory. Pochodzą z firmy Selectivv zajmującej się badaniem zwyczajów i zachowań właścicieli komórek. Jej analitycy ustalili, ilu użytkowników z kartami SIM polskich operatorów telekomunikacyjnych ma w smartfonach ustawiony język ukraiński lub rosyjski ora ilu z nich przynajmniej raz w roku połączyli się z ukraińską siecią komórkową.

Na podstawie tych danych ustalili, że w styczniu tego roku w Polsce przebywało 1 mln 270 tys. 398 takich osób. – Są to bardzo prawdopodobne dane, potwierdzające to, co do tej pory było tylko szacunkiem. Dane, które mówią, że mamy już blisko 3,5% mieszkańców Polski pochodzących z Ukrainy – uważa prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego  

Z metodologii opracowanej przez Selectivv wynika, że polską kartę SIM mają osoby, które przebywają tu dłuższy czas, albo regularnie tu przyjeżdżają, bo tylko w takiej sytuacji utrzymywanie numeru w zagranicznej sieci jest opłacalne. Obsługa telefonu po rosyjsku (to wciąż popularny język wśród mieszkańców Ukrainy) albo po ukraińsku jest naturalna dla użytkowników, którzy tymi językami posługują się na co dzień. Logowanie przynajmniej raz w ciągu roku do ukraińskiej sieci wskazuje na migrantów, którzy odwiedzają krewnych i przekazują im wsparcie.

Selectivv uzyskał te dane, ponieważ ma podpisane umowy z administratorami 200 tys. aplikacji mobilnych oraz 15 mln mobilnych witryn internetowych, z których na bieżąco pozyskują dane o zachowaniach użytkowników. Na tej podstawie wyróżniono 60 profili behawioralnych ludzi. Dominik Karbowski, współzarządzający Selectivv, zapewnia, że firma nie zna tożsamości użytkownika, adresu ani numeru telefonu konkretnej osoby. - Identyfikujemy go po anonimowym numerze nadanym przez firmę Google lub Apple – wyjaśnił.

Dane zebrane przez Selectivv są ciekawe dlatego, bo nie są deklaratywne, w odróżnieniu np. od pozwoleń na zatrudnienie obcokrajowców, o które występują polscy pracodawcy. - Nawet zakładając, że dzieci nie mają jeszcze komórek, a osoby starsze często nie korzystają ze smartfonów, to są to rzeczywiście chyba najbardziej aktualne i prawdopodobne dane dotyczące liczby Ukraińców w Polsce - ocenia Szukalski. Naukowiec zauważył także, że pokrywają się one z szacunkami budowanymi na podstawie danych urzędowych.
Z urzędowych danych Ministerstwa Pracy wynika, że w 2018 r. na podstawie oświadczeń o zatrudnieniu cudzoziemca do Polski przyjechało 1,1 mln osób z Ukrainy. W styczniu tego roku składki w ZUS płaciło 558 tys. z nich. A według najnowszych danych Urzędu ds. Cudzoziemców 186 tys. Ukraińców ma zgodę na pobyt czasowy albo stały.

Zarówno dane urzędowe, jak i te ze smartfonów wskazują, że Ukraińców w Polsce żyje coraz więcej. - Choć nie są to tak duże liczby, które czasami się pojawiają w debacie publicznej. Trzy miliony można raczej włożyć między bajki - zauważa Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatana. Przed rokiem pozwoleń na pobyt czasowy i stały (czyli najbardziej stabilnej formy legalizacji pobytu w Polsce) było o 30 tys. mniej. O 40 proc. wzrosła natomiast liczba wydanych oświadczeń o zatrudnieniu. W podobnym tempie rośnie liczba ukraińskich użytkowników smartfonów. W ciągu roku przybyło ich blisko 450 tys.

- Mamy też do czynienia ze stabilizacją migracji, czyli zmniejszaniem tzw. cyrkulacji. Coraz mniej osób przyjeżdża tylko na próbę. Jak już się decydują, to starają się zostać na dłużej, zdobyć stabilną pracę i ściągnąć rodziny - podkreśla ekspert Lewiatana.
Naturalnie, przybywa też Ukrainek, które mieszkają w Polsce i myślą o zajściu w ciążę. Rok temu takie plany miało 4,6% z nich, a w styczniu tego roku było ich już blisko trzykrotnie więcej.

 Skąd tak szczegółowe informacje? W grupie 1,27 mln Ukraińców Selectivv wyróżnił niemal 700 tys. bardzo aktywnych, którzy korzystają z wielu aplikacji i zostawiają tam więcej informacji o sobie. To właśnie takie osoby zostały przez Selectivv najdokładniej przebadane. Udało się również stworzyć mapę, która pokazuje, w jakich rejonach Polski przebywa najwięcej Ukraińców. Na tej podstawie ustalono, że w tym roku niemal 12% kobiet w wieku rozrodczym korzysta z aplikacji do planowania ciąży, takich jak: Get Baby, Easy Baby, Maybe Baby.

- Naturalnie, nie ma pewności co do tego, gdzie planują urodzić te dzieci, w Polsce czy na Ukrainie. Ale to, że ich odsetek rośnie, dowodzi, że mają bardziej stabilną sytuację zawodową i zarobkową. To wszystko może wpływać na chęć pozostania w Polsce - podkreśla Szukalski.

Z danych pozyskanych przez Selectivv wynika także że w miastach żyje 53,3% kobiet z Ukrainy, a na prowincji mężczyźni stanowią 52,5%. Najczęściej  korzystają z telefonów w sieciach T-Mobile (ok. 37 proc.) i Play (40 proc.).  Stało się tak dlatego, bo te właśnie kierowały do Ukraińców specjalne kampanie reklamowe.