Cztery osoby zatrzymali agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy wyjaśniają sprawę handlu fikcyjnymi fakturami w woj. śląskim. Łącznie zarzuty usłyszało już 15 osób.

Mężczyźni zostali zatrzymani przez agentów delegatury CBA z Katowic. - Teraz zatrzymani usłyszą w prokuraturze zarzuty karne posłużenia się fikcyjnymi fakturami na łączną kwotę ok. pół miliona złotych - przekazał Temistokles Brodowski, rzecznik prasowy CBA.

Poinformował również, że mężczyźni prowadzili własne firmy na terenie województwa śląskiego. Działali w branży usługowej i - zdaniem prokuratorów - w latach 2018-2019 mieli sprzedawać fikcyjne faktury kosztowe.

Jak wyjaśnił Brodowski, inne firmy wykazywały fikcyjne dokumenty w swoich rozliczeniach podatkowych, a do kasy państwa wpłynęło mniej pieniędzy.

- To kontynuacja śledztwa w sprawie działania zorganizowanej grupy przestępczej wprowadzającej do obrotu poświadczające nieprawdę faktury VAT - powiedział państwowej stacji rzecznik CBA.

Śledczy szacują, że wartość fikcyjnych faktur sięga 24 mln zł. To już trzecia akcja zatrzymywania osób w ramach tego postępowania, które prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Łącznie zarzuty w tej sprawie usłyszało 15 osób.

Od jakiegoś czasu docierają do nas informację, że zatrzymania w tego typu sprawach są prowadzone często w sposób niezgodny z przepisami prawa, bowiem funkcjonariusze wchodzą do domów o godzinie przed 6 rano, co jest naruszeniem prawa. Dodatkowo mamy informację od jednej zatrzymanych osób, że zatrzymani są poddawani ogromnej presji, zastraszaniu, często nie ma podstawy do zatrzymania na 48 godzin, są budzeni w nocy co 20 minut oraz nie zawsze są podawane posiłki i woda - podaje anonimowy informator. Wiemy też, że wiele osób było na podsłuchu CBA a co najmniej jedna osoba, która została zatrzymana na 3 miesiące, ma skute nogi i ręce jakby była tam "posadzona" za coś dużo gorszego - dodaje informator. 

Można sobie również zadać proste pytanie, dlaczego są zatrzymywane następne osoby za 0,5 mln zł w czasie gdy pewni ludzie okradają nasz kraj na grube miliony?
Brakuje świadków?
A może chodzi o pieniądze lub politykę?