Nowelizacja ustawy o prawie ochrony środowiska szybko i bez zastrzeżeń przeszła przez Sejm, teraz zajmie się nią Senat.

Nowelizacja znalazła mnóstwo zwolenników, szczególnie w środowisku ekologów. Jest jednak zdecydowanie mniej korzystna dla samorządowców, którzy mogą mieć przez nią niemałe problemy. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej już w lutym ubiegłego roku domagał się od Polski natychmiastowej poprawy jakości powietrza. Parlament postanowił coś z tym zrobić, więc szykują się „drakońskie kary za smog”.  

Samorządy będą ponosiły niemałe kary finansowe, jeśli nie będą wywiązywały się z obowiązku ochrony powietrza. Kary mogą sięgać nawet… pół miliona złotych. W ten sposób państwo chce zmobilizować samorządowców do pozyskiwania środków na wieloletnie programy wymiany pieców. Kotły na paliwo mają pójść – kolokwialnie mówiąc – do kosza. Ustalone wytyczne w tej sprawie są już w programach ochrony powietrza od wielu lat, ale samorządy nie śpieszyły się z ich wprowadzeniem w życie.

Zadaniem zarządów województwa ma być przygotowywanie programów i pilnowanie, czy gminy wywiązują się z ich realizowania. Raz w roku raport z kontroli ma być przekazany ministrowi środowiska, a ten będzie podejmował decyzje o ewentualnych karach dla gminy.