Labirynt z czarnych i szarych kotar, w którym ciężko odnaleźć drogę, oślepiające światła, przerażające obrazy i głosy straszące śmiercią – takich wrażeń, przeżywanych przez chorych podczas epizodu psychotycznego, doświadczono w Labiryncie Psychotica.

Instalację, która pozwala lepiej poznać trudności, z jakimi zmagają się osoby z zaburzeniami psychicznymi, udostępniono w Katowicach podczas trwającego od czwartku do soboty 45. Zjazdu Psychiatrów Polskich.

- Ta instalacja pozwala niejako "wejść w głowę chorego". Odzwierciedla objawy, jakich doświadcza pacjent niebędący w zaostrzeniu choroby. To osoba, która obawia się wyjść z domu, ma lęki, czuje się zagubiona - stąd ciemne, klaustrofobiczne pomieszczenie, bardzo wąskie korytarze. Labirynt oddaje poczucie obcości, dziwności, zagubienia. Oddaje stan, w którym chory zdaje sobie sprawę, że jest w innej sytuacji, ale nie do końca wie i rozumie, jaka to jest sytuacja – powiedziała PAP psychiatra dr Maja Polikowska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Labirynt składa się z pięciu pomieszczeń. Oddzielają je korytarze. Zwiedzającemu towarzyszy ciemność, odgłosy pracującej piły, ludzkie głosy szepczące o śmierci, niepokojące obrazy zdeformowanych twarzy czy oczu, które zamiast rzęs mają agrafki. Odwiedzający labirynt uczestnicy zjazdu mówili o uczuciu smutku, strachu, przytłoczenia i duszności.

Źródło: kurier.pap.pl