Nie widzę powodu, żeby automatycznie podnosić uczniom stopnie - powiedział we wtorek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski, odnosząc się do propozycji rzecznika praw dziecka. Apeluję do nauczycieli, aby wystawiali sprawiedliwe, obiektywne oceny - dodał szef MEN.

Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak ocenił, że "uczniowie ponieśli największe konsekwencje zdalnej edukacji" wprowadzonej w związku z epidemią koronawirusa. Zaapelował w związku z tym, aby oceny dla wszystkich uczniów na koniec roku były "plus jeden", tak "żeby wszyscy mieli promocję do następnej klasy".

O ten apel pytany był w radiu RMF FM minister edukacji. "Apeluję do nauczycieli, aby wystawiali sprawiedliwe, obiektywne oceny" - powiedział Piontkowski. "Nie widzę powodu, żeby automatycznie podnosić każdemu stopnie. Co zrobić z tymi, którzy zasługują na szóstkę? Siódemki już nie ma" - dodał.

Szef MEN pytany, ile dzieci będzie miało problem z oceną na koniec roku w związku ze zdalnym nauczaniem, odpowiedział, że badanie tej kwestii jest zadaniem samorządów. "Zgodnie z przepisami prawa, gdy dziecko nie realizuje obowiązku szkolnego, to najpierw wychowawca i dyrektor szkoły interweniują u rodziców, próbując doprowadzić do tego, żeby dziecko uczęszczało do szkoły. Gdy to nie pomaga, wójt, burmistrz, prezydent miasta powinien interweniować i nawet z udziałem policji doprowadzić do tego, żeby uczeń realizował obowiązek szkolny"- wyjaśnił minister.

Jak dodał, są samorządy w Polsce, które nie mają z tym problemów, a są takie, które "mówią, że zdiagnozowały 50, czy 100 uczniów, jak niedawno prezydent Poznania". Dopytywany, czy ministerstwo prowadzi monitoring dotyczący tego, ile dzieci pozostało poza systemem edukacji, odpowiedział, że resort przede wszystkim sprawdza, czy "w szkołach odbywa się kształcenie na odległość".

"To systematyczne sprawdzamy. Kuratorzy w ramach nadzoru odeszli od tego tradycyjnego sprawdzania, co się dzieje w szkołach, takiego czysto biurokratycznego i raczej mają wspomagać dyrektorów szkół i nauczycieli, czy realizowane jest kształcenie na odległość" - powiedział Piontkowski.

W związku z epidemią od 12 marca zawieszone są zajęcia stacjonarne w szkołach. Od 25 maja w szkołach podstawowych są organizowane zajęcia dla uczniów klas I-III. Forma zajęć dla nich ma zależeć od warunków epidemicznych w gminie i od możliwości spełnienia wytycznych sanitarnych. Organizowane są też w szkołach stacjonarne konsultacje dla uczniów. Jednocześnie nadal prowadzona jest nauka zdalna.

Minister edukacji narodowej w poniedziałek poinformował, że do planowanego zakończenia zajęć dydaktycznych będzie realizowane kształcenie na odległość.(PAP)

autorka: Karolina Kropiwiec